Klub kierowcy

  

 

  

Na tej stronie zamieszczamy wiadomości i nasze opinie w sprawach interesujących Członków Klubu Kierowcy, a w szczególności:

Rozdział I.  – Bezpieczeństwo ruchu drogowego

Rozdział II  - Wykroczenia drogowe.

Rozdział III – Kradzieże samochodów.

Rozdział IV -  Interwencje

Rozdział I.

Bezpieczeństwo ruchu drogowego

KTO SPOWODOWAŁ WYPADEK?

W doniesieniach medialnych podano informację o sprawie sądowej dotyczącej wypadku drogowego jaki miała Pani Otylia Jędrzejczak. Jak podano w tych doniesieniach, z ekspertyzy biegłych dotyczącej wypadku wynika, że jedynym jego sprawcą jest Pani Jędrzejczak. Nasuwa to istotne zastrzeżenia dotyczące trafności ustaleń ekspertyzy. Zwracamy uwagę że:

1.        Istnieje animacja filmowa wypadku Pani Jędrzejczak. Wynika z niej, że wypadek miał miejsce w trakcie wyprzedzania kilku pojazdów, na których czele, bezpośrednio za sobą jechały dwa pojazdy ciężarowe TIR. Jeżeli animacja wypadku (nadana przez telewizję) odpowiada ustalonemu w trakcie śledztwa stanowi faktycznemu, to wynika z niej, że zachowanie się kierowcy wykonującego manewr wyprzedzania zostało wymuszone.

2.        Kierowca pojazdu TIR jadący jako drugi nie zachował wymaganej przepisami odległości od poprzedniego pojazdu. Uniemożliwiało to wyprzedzającemu wjechać w odpowiednim momencie na prawy pas ruchu, lecz zmusiło go do ucieczki w lewo, poza koronę drogi. Wina kierowcy pojazdu TIR wynika bezpośrednio z treści KD.Art. 19.3. Kierujący pojazdem lub zespołem pojazdów o długości przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną między tymi pojazdami.

3.        Kierowcy samochodów osobowych jadących za samochodami TIR również nie zachowali bezpiecznego odstępu umożliwiającego wyprzedzającemu wjechać pomiędzy te pojazdy, na prawy pas ruchu i zmusili go do ucieczki w lewo, poza koronę drogi . Z warunku określonego w KD.Art. 19.2.3. Kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu. Z prostego wyliczenia wynika, że odstęp ten powinna wynosić minimum 15m.

4.        Istotną okolicznością zdarzenia jest ustalenie z jaką prędkością poruszała się kolumna prowadzona przez pojazdy TIR. Zgodnie z KD.Art.20.3.2b - dla pojazdów ciężarowych o masie powyżej 3,5 t, na drogach jedno jezdniowych, dwukierunkowych dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/godz. Przekroczenie tej prędkości. prowadzi w efekcie do przekroczenia przez samochód wyprzedzający prędkości 90 km/h, dopuszczalnej na takich drogach. Przepis nakazujący, że manewr wyprzedzania powinien być wykonany w możliwie jak najkrótszym czasie, wymaga przekroczenia prędkości z jaką poruszają się wyprzedzane pojazdy o około 20 do 30 km/godz. W konkretnym przypadku podano że pojazd wyprzedzający poruszał się z prędkością 110 do 120 km/godz. Oznacza to że kolumna jechała z prędkością 90 do 100 km/godz, co dla pojazdów TIR oznacza rażące naruszenie przepisu KD.Art.20.3.2b.

A więc i kierowcy jadący pojazdami TIR i samochodami w kolumnie uformowanej za TIR-ami, jechali z nadmierną prędkością i bez zachowania wymaganych odstępów. To oni są głównymi sprawcami wypadku, wymuszając zachowanie się kierowcy pojazdu wyprzedzającego. Obciążanie winą za zaistniały wypadek jedynie Pani Otylii Jędrzejczak jest bezpodstawne Nie podano nawet czy w śledztwie została ustalona tożsamość kierowców pojazdów wyprzedzanych przez Panią Jędrzejczak, czy też zastosowano metodę „kozła ofiarnego”

 
PIEKARZ ZAWINIŁ, A KOWALA POWIESILI !!!
Czyli mandaty w wyniku niedbalstwa drogowców
Tym razem informacje uzyskane przez nas z opisów zdarzeń w wyniku których kierowcy zostali ukarani mandatami uzyskały potwierdzenie wizualne. W nadanym przez TV4 w dniu 09.04.06r o g.22,40 reportażu z działań patrolu „drogówki”, pokazano wypadek (szczęśliwie bez ofiar) w wyniku którego samochód stoczył się z dość wysokiej (około 3m) skarpy do rowu.

Funkcjonariusz patrolu drogowego wezwany na miejsce wypadku, po dokonaniu oględzin tego miejsca, zwracając się do zszokowanej Kobiety która kierowała samochodem stwierdził, że jest ona sprawcą wypadku bo „nie dostosowała prędkości do warunków panujących na drodze”. Dowodem na zbyt dużą prędkość była zdaniem funkcjonariusza policji, nie długość drogi hamowania, lecz duża odległość pomiędzy miejscem w którym samochód leżał w rowie, a miejscem w którym wjechał on na pobocze.

W trakcie oględzin funkcjonariusz nie zwrócił jednak w ogóle uwagi na rzucający się w oczy „drobiazg”. Otóż nawet na obrazie pokazywanym przez kamerę widoczne było, że krawędź wyraźnie nowej, niedawno ułożonej nawierzchni znajdowała się o około 10 cm powyżej poziomu starego, gruntowego pobocza, tworząc wysoki, ostry i długi na kilkadziesiąt metrów stopień-pułapkę. Samochód więc nie zjechał, lecz spadł na pobocze, a kierowca usiłując się ratować nie hamował, lecz usiłował manewrować pojazdem. To nie szybkość, lecz stan drogi był przyczyną wypadku.

W efekcie zaszokowana Kobieta została ukarana przez „pana władzę” mandatem w wysokości 200 zł. Będąc w takim stanie jak była, przyjęła ten mandat bez protestu, uznając tym samym swoją winę i nie będąc świadoma jego skutków ubocznych. Otóż poza mandatem, uznanie winy przez policjanta skutkuje utratą zniżek w ubezpieczeniu AC. To z kolei oznacza wydatek już nie 200zł, lecz nawet ponad 1000 zł. Stwierdzenie winy kierowcy uniemożliwia również wystąpienie z roszczeniem do administracji drogi o pokrycie strat spowodowanych zagrażającym bezpieczeństwu ruchu zaniedbaniem stanu drogi, lub brakiem odpowiedniego oznakowania odcinka drogi którego remont nie został zakończony.

Pytanie, czy opisane zdarzenie jest przypadkiem „błędu w ocenie” jego okoliczności, czy też istnieje jakieś porozumienie w wyniku którego policja „tworzy” dowody winy kierowcy, ochraniając odpowiedzialnych za niedbalstwo pracowników administracji drogowej, oraz interesy firm ubezpieczeniowych. Najwyraźniej jednak w tym przypadku ofiarą jest kierowca.

MANDATY W WYNIKU ZŁEJ SYGNALIZACJI ŚWIETLNEJ NA SKRZYŻOWANIACH

W przekazywanych nam przez naszych Klientów informacjach dotyczących mandatów płaconych przez nich za wykroczenia drogowe mamy sygnały, że faktycznymi sprawcami tych wykroczeń nie są ukarani kierowcy, lecz „specjaliści” od sygnalizacji świetlnej na skrzyżowaniach. Sprawa dotyczy skrzyżowań ulic dwu jezdniowych na których jest dopuszczony lewoskręt, z ulicami jedno jezdniowymi. Prawie na wszystkich tego rodzaju skrzyżowaniach sygnalizacja świetlana daje „zielone światło” dla jazdy na wprost i lewoskrętu równocześnie na obu kierunkach ulicy dwu jezdniowej. Również w tym samym momencie cyklu zmiany świateł, na obu kierunkach włącza się „czerwone światło” zatrzymując zarówno jazdę na wprost, jak i lewoskręty.

Sprawa groźnej kolizji pojazdu będącego na lewoskręcie z pojazdem jadącym z przeciwnego kierunku na wprost, jest tylko kwestią czasu. Natomiast przy prawie każdym cyklu zmiany świateł „lewoskrętowcy” usiłują zdążyć z wykonaniem swojego manewru wykorzystując najczęściej w tym celu króciutki cykl światła żółtego. A na to właśnie czeka patrol policji bezpośrednio za skrzyżowaniem, na ulicy jedno jezdniowej. Prawie pewny mandat, to 100 lub 200 zł. + 6 punktów karnych.

Dodatkowym efektem tego „genialnego” rozwiązania stosowanego przez „specjalistów od organizacji ruchu” jest tworzenie się na opisanych wyżej skrzyżowaniach długich kolejek pojazdów czekających na lewoskręt. Blokują one jeden pas ruchu na ulicy dwu jezdniowej, nawet wtedy gdy istnieje dodatkowa zatoka dla lewoskrętu. Czekające pojazdy po prostu się na tej zatoce nie mieszczą. W efekcie kierowcy którzy na lewym pasie ruchu „na wprost” mają zablokowany przejazd, usiłują włączyć się do ruchu na prawym pasie, co często kończy się „wymuszeniem pierwszeństwa”. Na to właśnie czeka patrol za skrzyżowaniem. I znowu prawie pewny mandat, to 100 lub 200 zł. + 6 punktów karnych.

Uroku całej sytuacji dodają jeszcze czekające na lewoskręt autobusy i TIR-y zasłaniając całkowicie widoczność i blokując z uwagi na duży promień skrętu, lewoskręty ze strony przeciwnej. Niektórzy ukarani kierowcy podejmowali czasami dyskusję z policjantami w patrolu, niestety najczęściej kończy się to podwyższeniem mandatu.

Panowie „specjaliści” z „Zarządów Dróg Miejskich” !!! Zwracamy się do Was w imieniu kierowców ukaranych „za niewinność” Rozwiązania prawidłowej sygnalizacji świetlnej na tego rodzaju opisanych wyżej skrzyżowaniach są znane. Ci którzy mieli na swoich Uczelniach (jeżeli takie kończyli) przedmiot „organizacja ruchu drogowego”, lub inny o podobnym tytule, powinni je również znać. Nie czekajcie na wypadki, ani nie cieszcie się z wpływów do budżetu w wyniku mandatów zapłaconych przez kierowców, lecz weźcie się do pracy i zmieńcie tę kompromitująca Was sytuację.

 

KTO ZAWINIŁ,  A KTO JEST OSKARŻANY O SPOWODOWANIE WYPADKU ?!

Ostatnie doniesienia medialne o postawieniu przez prokuraturę w stan oskarżenia Otylii Jędrzejczak, która przeżyła najstraszniejszą tragedię, zmusiły nas do zabrania głosu w tej sprawie. Przypominamy że niedawno w telewizji wyemitowano film animowany obrazujący okoliczności wypadku. Albo ten film był mistyfikacją i albo przyczyny zdarzeń co najmniej budzą wątpliwości. Aby je rozwiać skierowaliśmy do właściwej prokuratury list, podając je i prosząc o ich wyjaśnienie. Niżej podajemy treść listu:

Prokuratura Rejonowa w Płońsku

W ostatnim czasie kilka stacji telewizyjnych i rozgłośni radiowych nadało informacje dotyczące szczegółów tragicznego wypadku jaki w październiku b.r. miała Pani Otylia Jędrzejczak. Z podanych informacji wynika, że Prokuratura Rejonowa w Płońsku obciąża Ją winą za spowodowanie wypadku, kieruje oskarżenie do Sądu i wnioskuje o karę 8-miu lat pozbawienia wolności. W wyniku podanych informacji pozwalamy sobie zwrócić się do Prokuratury z niniejszym listem.

Centrum Obsługi Informatycznej Danych C&C Sp.z.o.o. prowadzi bazy danych dotyczące motoryzacji i ruchu drogowego. W jednej z tych baz gromadzone są informacje związane z okolicznościami zdarzeń drogowych w wyniku których kierowcy pojazdów zostali ukarani mandatami za wykroczenia drogowe. Celem tej działalności prowadzonej pod nazwą „Klub Kierowcy” jest między innymi podnoszenie wśród kierowców kultury zachowań w ruchu drogowym. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że w szeregu przypadkach zachowanie się ukaranych mandatami kierowców jest wymuszane zachowaniami innych uczestników ruchu drogowego, lub wynika z niejasności przepisów o ruchu drogowym. Dotyczy to między innymi przekroczenia dopuszczalnej prędkości w trakcie wyprzedzania innych pojazdów.

W telewizji była wyświetlana animacja filmowa wypadku Pani Jędrzejczak. Wynikało z niej, że wypadek miał miejsce w trakcie wyprzedzania kilku pojazdów, na których czele, bezpośrednio za sobą jechały dwa pojazdy ciężarowe TIR. Jeżeli animacja wypadku nadana przez telewizję nie jest konfabulacją i odpowiada ustalonemu w trakcie śledztwa stanowi faktycznemu, to wynika z niej, że zachowanie się kierowcy wykonującego manewr wyprzedzania zostało wymuszone.

Po pierwsze kierowca pojazdu TIR jadący jako drugi nie zachował wymaganej przepisami odległości od poprzedniego. To wykroczenie uniemożliwiło wyprzedzającemu wjechać w odpowiednim momencie na prawy pas ruchu, lecz zmusiło go do ucieczki w lewo, poza koronę drogi. Wina kierowcy pojazdu TIR wynika bezpośrednio z treści KD.Art. 19.3. Kierujący pojazdem lub zespołem pojazdów o długości przekraczającej 7 m jest obowiązany utrzymywać taki odstęp od pojazdu silnikowego znajdującego się przed nim, aby inne wyprzedzające pojazdy mogły bezpiecznie wjechać w lukę utrzymywaną między tymi pojazdami.

Drugą wątpliwość budzi zachowanie się kierowców samochodów osobowych jadący za dwoma samochodami TIR. Z warunku określonego w KD.Art. 19.2.3. Kierujący pojazdem jest obowiązany utrzymywać odstęp niezbędny do uniknięcia zderzenia w razie hamowania lub zatrzymania się poprzedzającego pojazdu. Przestrzeganie tego wymagania pozwoliłoby wyprzedzającemu powrócić jeszcze wcześniej na prawy pas ruchu. Z prostego wyliczenia wynika, że odległość ta powinna wynosić około 10 do 15m. Najwidoczniej nie była ona zachowana zmuszając wyprzedzającego do ucieczki w lewo poza koronę drogi. A więc i kierowcy jadący za pojazdami TIR uniemożliwiając wyprzedzającemu zjechanie na prawy pas drogi przyczynili się do wypadku.

W doniesieniach medialnych nie podano z jaką prędkością poruszały się pojazdy TIR co nasuwa kolejną, trzecią wątpliwość. Zgodnie z KD.Art.20.3.2b dla pojazdów ciężarowych powyżej 3,5 t, na drogach jedno jezdniowych, dwukierunkowych dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/godz. Z naszych informacji wynika że przepis ten jest nagminnie łamany przez kierowców pojazdów TIR. Konsekwencją tego jest zmniejszenie różnicy prędkości pomiędzy pojazdem wyprzedzającym i wyprzedzanym. Prowadzi to w efekcie do popełnienia przez wyprzedzającego wykroczenia w wyniku przekroczenia przez niego dopuszczalnej prędkości 90 km/h.

Wreszcie czwartą wątpliwość nasuwa przekroczenie prędkości przez pojazd wyprzedzający. Manewr wyprzedzania powinien być wykonany przez niego w możliwie jak najkrótszym czasie, co w większości przypadków wymaga znacznego przekroczenia prędkości z jaką poruszają się wyprzedzane pojazdy. To z kolei prowadzi do przekroczeń prędkości nominalnie dopuszczalnej na drodze. Obecny Kodeks Drogowy nie mówi na te temat nic. W efekcie braku przepisów, albo długo trwające manewry wyprzedzania pojazdów na drodze stwarzają ogromne i bezpośrednie zagrożenie bezpieczeństwa ruchu, albo kierowca pojazdu wyprzedzającego przekroczy dopuszczalną prędkość i jak ma pecha, zostanie ukarany mandatem, lub będzie oskarżony o spowodowanie wypadku.

Przedstawiając powyższe wątpliwości chcemy zwrócić uwagę że obciążanie winą za zaistniały wypadek jedynie Pani Otylii Jędrzejczak (jak wynika to z doniesień medialnych) jest ogromnym uproszczeniem całej sprawy. Bez wyjaśnienia zachowań kierowców jadących w wyprzedzanych przez nią pojazdach nie można odpowiedzieć w jakim stopniu kierowcy ci przyczynili się do tragedii. W żadnym z doniesień medialnych nie podano czy została ustalona tożsamość i zachowania się kierowców pojazdów wyprzedzanych przez Otylię Jędrzejczak. Jeżeli wymusili oni zachowanie się pojazdu wyprzedzającego, to tym samym stali się co najmniej współsprawcami wypadku.

Celem działalności prowadzonej przez nas pod nazwą „Klub Kierowcy” jest podnoszenie kultury zachowań kierowców w ruchu drogowym. Między innymi po to zbieramy w naszej bazie danych informacje od kierowców ukaranych mandatami. Sądzimy że wyjaśnienie naszych wątpliwości i podanie ich do publicznej wiadomości zmusi wielu kierowców do zastanowienia się czy jadąc w samoistnie formującej się kolumnie samochodów, aby zapobiec tragedii, nie warto wpuścić przed siebie „śpieszącego się” kierowcy. Ci ostatni natomiast zawsze muszą się zastanowić czy warto się śpieszyć.

Poruszanie się na drogach w samoistnie formujących się kolumnach pojazdów wymaga szczególnej kultury jazdy. Uważamy, że wyjaśnianie, ujawnianie i podawanie do publicznej wiadomości przyczyn złych zachowań kierowców w ruchu drogowym spowodują w wielu przypadkach ich zmianę.

 

KODEKS A BEZPIECZEŃSTWO

Wiara w sprawczą moc przepisów jest porażająca w swej naiwności, żeby nie powiedzieć w swej obłudzie. Jest jeszcze kilka innych wyjaśnień sprawy zalewającej nas powodzi różnej rangi „aktów prawnych”. Pierwsze z nich to fakt, że rzesze urzędników wymyślają coraz to nowe przepisy aby uzasadnić konieczność swojej działalności. Drugie, wynikające z doniesień o rozmaitych aferach typu „....lub czasopism....” (patrz afera Rywina), to załatwianie interesów przy pomocy przepisów. W tym przypadku sprawcza moc przepisów jest widoczna gołym okiem i przekłada się bezpośrednio na dochody wielu firm i instytucji.

Celami działalności Klubu Kierowcy jest ochrona jego Członków przed nadgorliwością różnej maści „stróżów prawa”, oraz działania na rzecz zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego. W związku z tym podejmujemy w „Czasopiśmie C&C” stałą dyskusję na temat koniecznych zmian w przepisach drogowych, która w swym zamiarze powinna doprowadzić do ich zmiany w najbardziej rażących przypadkach.

Temat 1:

Art. 51. 1. Kierujący pojazdem jest obowiązany używać świateł mijania podczas jazdy w warunkach normalnej przejrzystości powietrza:

1) w czasie od zmierzchu do świtu;

2) w okresie od 1 października do ostatniego dnia lutego - przez całą dobę;

To ważny przepis, tylko ten urzędnik co go pisał pewno nie jechał samochodem w lesie w letni, słoneczny dzień. Jadący z przeciwka ciemny samochód jest prawie niewidoczny. Wyprzedzanie w tych warunkach to preludium do katastrofy, mimo letniej pory i idealnych warunków pogodowych. Naszym zdaniem obowiązek włączonych świateł mijania powinien obowiązywać cały rok, podobnie jak jest to w wielu innych krajach.

Rozpoczynamy na ten temat dyskusję internetową na adres  info@example.com .

W przypadku dużego odzewu podejmiemy inicjatywę wprowadzenia poprawki do ustawy

Rozdział II

Wykroczenia drogowe.

Informacja o punktach karnych dla kierowców za wykroczenia drogowe.

1 punkt
- przekroczenie dozwolonej prędkości o 6-10 km/h
- niestosowanie się do pozostałych, nie wyszczególnionych powyżej znaków i sygnałów drogowych
- naruszenie zakazu zatrzymywania się lub postoju
- kierowanie pojazdem, który nie jest dopuszczony do ruchu
2 punkty
- przekroczenie dozwolonej prędkości o
11-20 km/h
- jazda z prędkością utrudniającą ruch innym kierującym
- niewłączenie świateł podczas jazdy we mgle i w warunkach zmniejszonej przejrzystości powietrza
- niewłączenie świateł podczas jazdy w dzień od 1 października do ostatniego dnia lutego
- niestosowanie się podczas jazdy do obowiązku używania wymaganych przepisami świateł w tunelu
- niewłączenie świateł przez motocyklistę
- nadużywanie świateł przeciwmgłowych (przednich lub tylnych)
- omijanie pojazdu z niewłaściwej strony
- naruszenie zakazu cofania w tunelu, na moście, na wiadukcie
- niezastosowanie się do znaków zakazu wjazdu dla pojazdów o konkretnych wymiarach lub wadze
3 punkty
- wyprzedzanie z niewłaściwej strony
- pozostawienie pojazdu na drodze bez wymaganego przepisami oświetlenia
- naruszenie zakazu cofania na drodze ekspresowej lub autostradzie
- umieszczenie w/lub na samochodzie urządzeń stanowiących wyposażenie pojazdu uprzywilejowanego, wysyłających - niebieskie lub czerwone sygnały świetlne albo sygnał dźwiękowy o zmiennym tonie
- wyposażenie pojazdu w antyradar albo przewożenie go w stanie gotowym do natychmiastowego użycia
- lekceważenie znaków "zakaz wjazdu" dla poszczególnych typów pojazdów, np. motocykle, ciągniki, samochody ciężarowe
4 punkty
- nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas cofania
- niezastosowanie się do znaku "pierwszeństwa dla nadjeżdżających z przeciwka"
- przekroczenie dozwolonej prędkości o 21-30 km/h
- niezastosowanie się do obowiązku używania wymaganych przepisami świateł podczas jazdy od zmierzchu do świtu
5 punktów
- niezastosowanie się do znaków "zakaz ruchu w obu kierunkach", "zakaz skrętu w lewo", "zakaz skrętu w prawo", "nakaz jazdy", "strzałka kierunkowa" oraz przejechanie podwójnej linii ciągłej
- nieustąpienie pierwszeństwa w trakcie cofania
- nieustąpienie podczas zmiany pasa ruchu
- nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu (w razie przecinania się kierunków jazdy) w miejscach, które nie są skrzyżowaniami, np. na placu
- nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu podczas włączania się do ruchu
- naruszenie zakazu zawracania
- spowodowanie niebezpiecznej sytuacji wynikającej z nieupewnienia się, czy można bezpiecznie wyprzedzać
- naruszenie zakazu wyprzedzania na zakrętach oznaczonych znakami ostrzegawczymi
- naruszenie zakazu wyprzedzania przy dojeżdżaniu do wierzchołka wzniesienia
- naruszenie zakazu wyprzedzania na skrzyżowaniach
- naruszenie zakazu wyprzedzania na przejazdach kolejowych i bezpośrednio przed nimi
- naruszenie zakazu wyprzedzania na przejazdach tramwajowych i bezpośrednio przed nimi
- nieprzestrzeganie znaków "zakazu wyprzedzania"
6 punktów
- spowodowanie zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego (chodzi o tzw. kolizje drogowe)
- niezastosowanie się do sygnałów świetlnych, np. przejazd na czerwonym świetle
- niezastosowanie się do sygnałów i poleceń podawanych przez osoby uprawnione do kierowania ruchem drogowym lub jego kontroli

7 punktów
- niezastosowanie się do znaku "zakaz wjazdu"
- nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu na skrzyżowaniu w sytuacji równorzędnej
- nieustąpienie pierwszeństwa pojazdu na skrzyżowaniu oznaczonym znakami pierwszeństwa przejazdu
- nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu pojazdom szynowym lub rowerzystom
- przekroczenie dopuszczalnej prędkości o 31-40 km/h
8 punktów - wyprzedzanie na przejazdach rowerowych i bezpośrednio przed nimi
- nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu
- nieustąpienie pierwszeństwa przez kierującego pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną pieszemu - przechodzącemu przez jezdnię
- niezatrzymanie pojazdu przed przechodzącą przez jezdnię osobą niepełnosprawną lub niewidomą
- niezastosowanie się, w celu uniknięcia kontroli, do kontroli
- przekroczenie prędkości o 41-50 km/h
9 punktów
- wyprzedzanie na przejściach dla pieszych i bezpośrednio przed nimi
10 punktów
- spowodowanie zagrożenia życia ludzi i ich mienia lub spowodowanie uszkodzenia ciała innych uczestników ruchu lub mienia (wypadek dwóch i więcej pojazdów)
- nieudzielenie pomocy ofiarom wypadku
- omijanie pojazdu, który jechał w tym samym kierunku i zatrzymał się, by przepuścić pieszych
kierowanie pojazdem mechanicznym po spożyciu alkoholu (powyżej 0,2 promila) lub środka podobnie działającego
- przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h
Kierowca traci prawo jazdy, jeżeli w pierwszym roku jego posiadania przekroczył 20 punktów.
Kierowca, który przekroczy 24 punkty, zostanie skierowany na kontrolne sprawdzenie kwalifikacji kierowcy.

Rozdział III

Kradzieże samochodów.

Kto ma w tym interes

Najpierw pomyślmy kto traci na kradzieży samochodów i w wyniku tego jest zainteresowany w przeciwdziałaniu kradzieżom. Bezspornie są to:

a)       Właściciele skradzionych aut. Jeżeli nawet otrzymali oni ubezpieczenie, to nigdy nie pokrywa ono 100% poniesionej straty i dodatkowych kosztów, nie mówiąc o przypadku gdy auto nie było ubezpieczone, oraz o dyskomforcie całej sytuacji.

b)       Wszyscy właściciele samochodów, którzy wykupili ubezpieczenie auto-casco. To ich składki pokrywają wypłaty ubezpieczenia okradzionym właścicielom. Z tych wypłat  kupowane są nowe samochody w miejsce ukradzionych. Składki te stają się coraz wyższe. Firmy ubezpieczeniowe nie mogą oczywiście pracować ze stratami.

c)       Policja, która ponosi ogromne koszty zabezpieczania i przechowywania odzyskanych skradzionych samochodów, stanowiących dowody w sprawach.

Teraz zastanówmy się kto uzyskuje korzyści w wyniku kradzieży aut i wobec tego nie jest zainteresowany w przeciwdziałaniu ich kradzieżom. Logicznie wnioskując są to:

a)       Oczywiście złodzieje i paserzy. Oni przecież żyją z tego procederu i będą robić wszystko aby zaszkodzić i skompromitować tych, którzy mu przeciwdziałają.

b)       Wszyscy zainteresowani wzrostem sprzedaży samochodów, a więc producenci, importerzy, sprzedawcy zarówno nowych jak i starych aut. Wzrost sprzedaży to dla nich dodatkowe zyski ze sprzedaży. To kilkadziesiąt tysięcy aut rocznie.

c)       Nic bardziej skutecznie niż groźba częstych kradzieży samochodów nie zwiększa skłonności właścicieli aut do wykupienia ubezpieczenia AC. Wprawdzie wypłata ogromnych odszkodowań kradzieżowych to strata dla ubezpieczycieli, ale równocześnie zwiększenie stawek ubezpieczeniowych i ilości osób wykupujących ubezpieczenie AC, daje dodatkowe przychody. Rachunek zysków i strat nie jest tak prosty, ale jak wynika z praktyki działań ubezpieczycieli, wynik tego rachunku nie skłania ich do popierania działań antykradzieżowych dotyczących kradzieży samochodów.

Celem działalności Ogólnopolskiego Banku Ochranianych Samochodów (OBOS) jest przeciwdziałanie kradzieżom samochodów. Wiadomo że znakowane samochody są kradzione ponad dwukrotnie rzadziej jak pozostałe. Wynika to z dodatkowych kosztów jakie ponosi złodziej i paser, aby usunąć oznakowanie samochodu. Wnioski kto walczy z działalnością C&C Sp.z.o.o. prowadzącą OBOS pozostawiamy do uznania Czytelnika.

Rozdział IV

INTERWENCJE

TO JUŻ NIE POMYSŁ, LECZ RZĄDOWY PROJEKT USTAWY = NAWET+ 20% OC !!!

 Do worka bez dna pod nazwą "haracze od kierowców" Rząd i firmy ubezpieczeniowe chcą dołożyć nawet 20% pobieranej ryczałtowo od wszystkich kierowców składki OC  tytułem kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych. Pomysł jest "szatański", bo z jednej strony jak tu nie pomagać ofiarom wypadków, z drugiej jednak strony według urzędników, płacić mają wszyscy kierowcy i to z góry, za wypadki które się jeszcze nie wydarzyły. Natomiast wiadomo, że Rząd wyda zebrane "z góry" miliardy złotych wsypane do "worka bez dna" pod nazwą NFZ, głównie na funkcjonowanie Ministerstw i Urzędów. Wiadomo również że:

1.       Za leczenie ofiar wypadków nie zapłacą ich sprawcy, lecz wszyscy winni i niewinni kierowcy płacący OC. Natomiast firmy ubezpieczeniowe podniosą jedynie sprawcom wypadków ich indywidualne stawki OC, zwiększając prze to swoje zyski.

2.       Ponad 30% wypadków powodują piesi, rowerzyści, i rolnicy, a więc osoby nie płacące OC.

3.       Firmy ubezpieczeniowe już teraz od większości kierowców kasują ubezpieczenie NNW. Nikt nie mówi co będzie z tym ubezpieczeniem po wejściu w życie Ustawy.

4.       Urzędnicy nie wiedzą ile pieniędzy wydadzą w pierwszym roku funkcjonowania Ustawy, ale wiedzą ile kasować od kierowców. Podobno jak Urzędnicy zbiorą w pierwszym roku  za dużo pieniędzy to je oddadzą, tylko nie wiadomo komu. Na pewno nie kierowcom !

Rozwiązanie jest proste !!!

1.       Koszty leczenia pokrywają firmy ubezpieczeniowe w ramach ubezpieczenia OC, bezpośrednio szpitalom w których leczą się ofiary wypadków, na podstawie faktur  wystawianych przez te szpitale, bez żadnych urzędów pośredniczących w zbieraniu gotówki.

2.     Urzędy powinny kontrolować rzetelność kalkulacji firm ubezpieczeniowych dla stawek obowiązkowego ubezpieczenia OC na podstawie zapłaconych faktur szpitali, i sprowadzają stawki OC do "przyzwoitego" poziomu, co już obecnie jest ich obowiązkiem (praktycznie nie realizowanym).

3.     Wszyscy Obywatele płacą minimalne obowiązkowe ubezpieczenie (n.p około 25 zł/rok) na pokrycie kosztów leczenia ofiar wypadków drogowych których mogą być winowajcami jako piesi, rowerzyści, lub inni użytkownicy dróg. To daje koszt leczenia, średnio 10.000 zł/osobę

 

KTO MA W TYM INTERES ?

I znowu niesprawdzone i nierzetelne informacje medialne zapoczątkowały okres kolejnej nagonki na naszą Firmę. Wszystkim zainteresowanym przypominamy, że nie prowadzimy w żadnej formie działalności ubezpieczeniowej. Taką etykietkę chcą nam przykleić ludzie którym zależy na szkodzeniu naszej firmie, bo naszą działalnością psujemy im różne interesy.

Przedmiotem działalności C&C Sp.z.o.o. jest handlowy obrót informacjami polegający na prowadzeniu i obsłudze baz danych związanych z motoryzacją i ruchem drogowym. Zbierane od klientów w różnej formie i trybie handlowym dane oraz informacje, są odpłatnie przechowywane, aktualizowane i przetwarzane w bazach danych. W wyniku przetwarzania danych udzielane są informacje uprawnionym do tego i zainteresowanym instytucjom i klientom.

Prowadzona przez C&C Sp.z o.o. główna baza danych osobowych pod nazwą "Ogólnopolski Bank Ochranianych Samochodów" (OBOS) została zarejestrowana w 1998 roku w Biurze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych pod numerem księgi rejestrowej 000001.

Celem funkcjonowania baz danych prowadzonych przez C&C, oraz efektem uzyskiwanych z nich informacji wynikowych jest:

1.Przeciwdziałanie kradzieżom samochodów poprzez utrudnianie obrotu handlowego skradzionymi pojazdami, i podawanie informacji o wiarygodnych pośrednikach handlowych.

2.Zmniejszanie negatywnych dla kierowców skutków awarii samochodów poprzez udostępnianie kierowcom aktualnych informacji o najlepszej pomocy drogowej,

3.Ograniczanie ilości i skutków popełnianych przez kierowców wykroczeń drogowych poprzez udzielanie informacji w sprawach wynikających z niejasnych i "martwych" przepisów ruchu drogowego.

Zgodnie z rejestracją KRS przedmiotami działalności Spółki są:

1.(PKD 72) Informatyka, w tym prowadzenie i obsługa baz danych.

2.(PKD 91) Działalność organizacji członkowskich gdzie indziej nie sklasyfikowana.

3.(PKD 65.23;67.1; i 67.2) Działalność pomocnicza związana z pośrednictwem finansowym gdzie indziej nie sklasyfikowana.

 

KOMU PRZESZKADZA POMOC ŚWIADCZONA KIEROWCOM ?

Ostatnio ukazało się w mediach szereg publikacji dotyczących świadczenia przez nas pomocy dla członków Klubu Kierowcy ukaranych mandatami. Postawiono nawet zarzut rzekomego naruszenia tą działalnością art.57 Kodeksu Wykroczeń. Poniżej przedstawiamy nasze stanowisko w tej sprawie.

Niezależnie jednak od konkretnej sprawy naszej działalności zastanawia to, że żaden dziennikarz ani tak zwany ekspert prawny (nawet Gazety Prawnej) nie zwrócił uwagi czy nie mamy tu do czynienia z naruszeniem przez zapisy zawarte w art.57 K.W. podstawowej zasady konstytucyjnej równości obywateli wobec prawa. Z zapisu wynika jednoznacznie że za popełnienie tego samego wykroczenia jedni obywatele są karani a inni nie, w zależności od przynależności rodzinnej. Nie zwrócono również uwagi na fakt, że przepis został wprowadzony przez „ekipę Jaruzelskiego” bezpośrednio po zakończeniu stanu wojennego. Celem przepisu była legitymizacja bezprawnych zatrzymań osób pomagających finansowo działaczom opozycji, a jego autorami urzędnicy SB i eksperci prawni

ALE FAJNE !!!!!!!!

             a.      Tekst przepisu

Art. 57.

§ 1. Kto organizuje lub przeprowadza publiczną zbiórkę ofiar na uiszczenie grzywny orzeczonej za przestępstwo, w tym i przestępstwo skarbowe, wykroczenie lub wykroczenie skarbowe albo nie będąc osobą najbliższą dla skazanego lub ukaranego uiszcza za niego grzywnę lub ofiarowuje mu albo osobie dla niego najbliższej pieniądze na ten cel, podlega karze aresztu albo grzywny.

§ 2. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.

             b.      Odniesienie przepisów Art. 57 K.W. do działalności Spółki

1. Działalność Spółki w żadnym zakresie nie odpowiada merytorycznie ani formalnie definicji ”zbiórki publicznej” zawartej w

1) Ustawie z dnia 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych (Dz. U. Nr 22, poz. 162, z 1948 r. Nr 36, poz. 250, z 1971 r. Nr 12, poz. 115, z 1989 r. Nr 29, poz. 154, z 1990 r. Nr 34, poz. 198, z 1998 r. Nr 106, poz. 668, z 2003 r. Nr 96, poz. 874).

2) Rozporządzeniu Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 6 listopada 2003r. w sprawie sposobów przeprowadzania zbiórek publicznych oraz zakresu kontroli nad tymi zbiórkami (Dz. U. Nr 199, poz. 1947, z 2004 r. Nr 50, poz. 491)

2. Udzielenie pomocy finansowej członkom Klubu Kierowcy którzy zostali ukarani mandatem nałożonym w trybie administracyjnym, nie jest równoznaczna z uiszczaniem za nich grzywny, lub ofiarowania im pieniędzy na opłacenie grzywny. Pomoc udzielana jest bowiem zainteresowanemu po zapłaceniu mandatu i nie jest określony cel na jaki te pieniądze mają być przez niego wydatkowane.

3. Pieniądze wypłacane przez Spółkę jako pomoc klubowa nie są ofiarowane osobie ukaranej mandatem, lecz zostały uprzednio, lub będą w przyszłości wpłacone przez zainteresowanego na rzecz Spółki w ramach opłat wniesionych przez niego zgodnie z umową zawartą z C&C.Sp.z.o.o. na prawa klubowe.

4. Zamiast wystąpienia o wypłatę określonej kwoty pomocy klubowej stanowiącej pewien % wydatku poniesionego przez członka klubu na zapłacenie mandatu, osoba ukarana mandatem może wystąpić o pomoc klubową w formie pokrycia poniesionego przez nią kosztu dodatkowego szkolenia w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Koszt ten jest najczęściej wyższy od mandatu, a pomoc ma na celu umożliwienie członkowi Klubu Kierowcy podniesienia kwalifikacji kierowcy.

             c.      Aspekty prewencyjne działalności Spółki.

1.      Warunkiem udzielenia pomocy klubowej członkowi klubu ukaranemu mandatem jest nadesłanie przez niego opisu zdarzenia. Zmusza to go do zastanowienia się nad okolicznościami i słusznością wymierzonej mu kary. Częstym doraźnym odczuciem kierowców jest bowiem przeświadczenie o tym, że ukarano ich niesłusznie. Analiza i opisanie zdarzenia pozwalają kierowcy na spokojne zweryfikowanie swojego odczucia. Opisy te są również dla Spółki materiałem pozwalającym na analizę sensowności istniejących przepisów prawnych i ich stosowania, oraz oznakowania dróg i działalności administracji w tym zakresie.

2.      Regulaminy wypłat pomocy klubu kierowcy w przypadku mandatu ograniczają tą pomoc do przypadków nie stwarzających poważnego zagrożenia bezpieczeństwa. Podnoszenie zarzutu że zwiększa to skłonność kierowców do przekraczania przepisów, jest podobnie bezpodstawne jak n.p to że bezpłatna opieka zdrowotna zachęca do nie szanowania swojego zdrowia, a ubezpieczenia AC do rozbijania swoich samochodów. Natomiast faktem jest że nieżyciowe przepisy powodują deprecjację prawa i stałe jego łamanie przez praktycznie wszystkich kierowców.

3.      Pomoc klubowa nie jest wypłacana sprawcom wypadków drogowych, oraz gdy orzeczenie grzywny dokonane zostało w trybie postępowania sądowego. Ponadto nie może być członkiem Klubu Kierowcy osoba nagminnie naruszająca przepisy o ruchu drogowym.

4.      Uzyskując pomoc klubową w przypadku wydatku poniesionego na zapłacenie mandatu, członkowie klubu kierowcy nie są skłonni do prób korumpowania funkcjonariuszy nakładających na nich mandaty. Skłonność taka istnieje, gdyż przy obecnym przeciętnym wynagrodzeniu, wydatek na mandat stanowi poważne jednorazowe obciążenie dla budżetu rodzinnego osoby ukaranej, a wręczana łapówka jest z reguły znacznie niższa niż mandat. Wnosząc opłaty za prawa do pomocy klubowej członek klubu kierowcy odkłada systematycznie drobne kwoty na zapłacenie ewentualnego mandatu, a odkładane kwoty rzędu 15zł miesięcznie nie stanowią obciążenia budżetu rodzinnego.

             d.      Aspekty medialne działalności Spółki.

Szereg mediów podaje informacje i komentarze na temat świadczenia przez nas pomocy finansowej kierowcom którzy zostali ukarani mandatami. Informacje i komentarze podawane są często pod tytułami sugerującymi, że nasza pomoc dla członków Klubu Kierowcy ukaranych mandatami narusza przepisy obowiązujące w K.W. przy postępowaniu mandatowym. Ich autorzy nie znają na ogół regulaminów i działalności Spółki C&C Sp.z.o.o. i prowadzonego przez Spółkę Klubu Kierowcy. Podstawą podawanych w mediach informacji i komentarzy są nieautoryzowane wywiady, na ogół telefoniczne, lub hasła reklamowe Klubu Kierowców mające charakter skrótów myślowych zachęcających do korzystania z usług oferowanych przez C&C Sp.z.o.o. Informacje uzyskane w wywiadach są często manipulowane i przekręcane w celu uzyskania maksymalnego „efektu medialnego”.